Uwaga! Ta strona używa plików cookies (tzw. ciasteczka), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej

Magdalena Grzywa - polska biathlonistka zimowa. Największe sukcesy odnosiła w zawodach juniorskich. Podczas mistrzostw świata w 1999 roku w Pokljuce zdobyła dwa brązowe medale w biegu sprinterskim i biegu drużynowym. Najlepsze wyniki zanotowała w 2004 roku w mistrzostwach świata w Oberhofie, gdzie wspólnie z koleżankami zajęła 8. miejsce w sztafecie oraz podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Turynie w 2006 roku, gdzie w tej samej konkurencji Polki były 7. W 2007 roku zakończyła karierę sportową.

GIG-ant: Co sprawiło, że zdecydowała się pani na biathlon?

M.G.: Trochę przypadkiem zdecydowałam się na biathlon, bo wcześniej trenowałam jeździectwo, później piłkę ręczną, później jeździłam na rowerze, aż w końcu zetknęłam się z zawodnikami, którzy strzelają i biegają jogging. Spróbowałam swoich sił w biathlonie i zajęłam od razu trzecie miejsce w pierwszych zawodach, więc przekonało mnie to do tego, że rzeczywiście warto brać w tym udział. Miałam celne oko i strasznie mi się to spodobało, dlatego poszłam w tym kierunku i jestem do tej pory zadowolona z przebiegu mojej kariery, bo chyba wybrałam najlepszą opcję z tych wszystkich dyscyplin sportowych, z którymi miałam styczność jako młoda dziewczyna.

GIG-ant: Jak wyglądały pani początki, a później treningi?

M.G.: Od dziecka byłam usportowiona i bardzo ciągnęło mnie do sportu, właśnie stąd ta piłka ręczna, stąd rower, bieganie, jeszcze wcześniej nawet balet, jazda figurowa, także byłam dzieckiem dość ekscentrycznym, mającym nadmiar energii i musiałam gdzieś tę energię uwolnić, a jeżeli miałam już styczność ze sportem, to angażowałam się na sto procent. Jak już mówiłam, miałam styczność z zawodnikami biathlonu letniego i zawsze starałam się ich naśladować, ćwiczyć, podporządkowywać się pod treningi, jakie trener mi zadawał. Bardzo szybko rozwijała się moja dyspozycja, moja kariera sportowa i po jakichś dwóch – trzech latach znalazłam się w kadrze narodowej juniorów młodszych, później juniorów, zaczęłam wyjeżdżać na zawody sportowe. Strasznie mi się to spodobało. Sport to są niesamowite emocje i ponieważ jestem osobą ambitną, zawsze chciałam być jeszcze lepsza, więc każdy trening, każde zawody sprawiały mi wielką przyjemność.

GIG-ant: Czy trudno jest trenować biathlon w Polsce?

M.G.: Trudno, ponieważ Polska nie należy to takich regionów, takich krajów, które mają zimę przez długi czas. Nie nie mamy ośrodków sportowych, strzelnic, tras narciarskich na wysokim poziomie, stąd też zawodnicy, którzy uprawiają biathlon, niestety często muszą wyjeżdżać za granicę.

GIG-ant: Dlaczego pani zrezygnowała?

M.G.: Po 12 latach kariery sportowej, która była bardzo dużym poświęceniem, zrozumiałam, że chyba osiągnęłam już wszystko i nie stać mnie już na kolejny progres, a jeżeli nawet bym go zrobiła to przy bardzo dużym wysiłku. Zdecydowałam, że chcę czegoś innego w życiu spróbować i jestem zadowolona z tego, co osiągnęłam. Jest w życiu jeszcze masa innych fajnych rzeczy i nie chciałabym, żeby przeszły one obok mnie.

GIG-ant: Myśli pani czasami o powrocie?

M.G.: Myślę, bardzo często. Do tej pory miewam sny, w których biegnę na nartach i strzelam. Często zdarza mi się na przykład, że mało mi brakuje i już wygrywam zawody, a jeszcze gdzieś jakiegoś kijka zgubiłam i mnie ktoś nagle wyprzeda, więc są to stresujące sny. Ale rzeczywiście często myślę o biathlonie, teraz akurat często myślę o koleżankach, które przygotowują się do Igrzysk Olimpijskich w Soczi. Są momenty, takie chwile, w których chciałabym wrócić, ale później to szybko mija i wracam do swojego normalnego, teraźniejszego życia. Mam wspaniałą rodzinę, wspaniałego synka. Dużo się dzieje, cały czas jestem przy sporcie, pracuję przy różnych wydarzeniach sportowych.

GIG-ant: Czym się pani aktualnie zajmuje?

M.G.: Zajmuję się marketingiem, komunikacją wydarzeń sportowych. Jest to dość trudna praca, aczkolwiek po moich doświadczeniach z TVP, czyli dziennikarstwem jest mi na pewno łatwiej, ponieważ mam sporo kontaktów, znam sporo osób, które pracują w mediach. Dzięki temu mogę promować i rozprzestrzeniać informacje o wydarzeniach, przy których pracuję, m.in. o Mistrzostwach Polski MTB.

Magda Mróz

Tomek Jankowski, 09.10.2013 10:51

0, 662


Komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego wpisu.

Dodaj komentarz