Uwaga! Ta strona używa plików cookies (tzw. ciasteczka), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej

Blok mieszkalny – potoczna nazwa wielokondygnacyjnego budynku mieszkalnego wielorodzinnego o powtarzalnych segmentach, wyróżniającego się wybitnie prostą formą.

Pierwsze w historii bloki mieszkalne powstawały przed II wojną światową w Europie, czego przykładem jest osiedle bloków mieszkalnych z prefabrykatów żelbetowych La Muette zbudowane w 1934 roku w Drancy we Francji.
Ojcem blokowisk jest Le Corbusier - francuski socjalista, architekt, urbanista, rzeźbiarz i malarz.
Jego działalność nie sprowadzała się do projektowania pojedynczych budynków ani nawet dzielnic. Nie poprzestawał także na planowaniu wyłącznie miast. Jego pomysły wykraczały daleko poza martwą sieć betonowych brył – stawka była znacznie wyższa. Le Corbusier projektował nowego człowieka.

Wystarczy przejrzeć ilustracje „W stronę architektury”, aby zauważyć dwie główne inspiracje – ówczesne wytwory myśli inżynieryjnej i architekturę starożytną. Pierwsze z nich to czysta funkcjonalność i często przywoływane, ukute przez architekta sformułowanie „dom to maszyna do mieszkania”.
on

W Polsce powstanie charakterystycznych podobnych do siebie bloków mieszkalnych datuje się na lata 60,70 i 80 XX wieku.
W naszej miejscowości w Golinie na ulicy Zagajkowej znajduje się blok, który architektonicznie jest wręcz przykładowy dla "polskiej" szkoły budownictwa. Budowę tego bloku rozpoczęto na początku 1980 roku. W dwa lata później w grudniu 1982 roku budynek został oddany do użytku publicznego. Budynek początkowo należał do RSP-Potarzyca. Od 2002 roku budynek jest własnością mieszkańców mieszkających w tym bloku.

budynek

GIG-ant postanowił przeprowadzić rozmowę z dwiema mieszkankami bloku przy ulicy Dworcowej na temat, jak im się tam mieszka. Pierwszą osobą jest Klaudia Zdunek, która od 12 lat jest mieszkanką bloku.

GIG-ant: Czy podoba ci się rola lokatorki w bloku? Czy zmieniłabyś w nim coś?
K.Z.: Tak, podoba mi się, jestem bardzo związana z tym miejscem. Raczej nic bym nie zmieniła.

GIG-ant: Czy dzieci mieszkające w bloku mają się gdzie bawić?
K.Z.: Jest tu trochę miejsca do zabawy, czy grania w piłkę, jednak blok stoi przy ruchliwej ulicy naprzeciwko Zakładu Mięsnego ,,Biernacki", co jest dużym utrudnieniem dla małych dzieci, które same nie mogą przebywać obok bloku.

GIG-ant: Co by mogło powstać na tym pustym miejscu obok bloku?
K.Z.: Myślę, że przy bloku brakuje placu zabaw z ogrodzeniem, na którym można by się świetnie bawić.

bloki

Drugą z mieszkanek bloku jest pani, która udzieliła wywiadu, ale prosiła,  aby nie podawać jej danych personalnych.

GIG-ant: Czy zamieniłaby pani mieszkanie w bloku na dom jednorodzinny. Jeśli tak, to dlaczego?
Rozmówczyni: Już od tak dawna mieszkam w bloku, że raczej nie zamieniłabym się na dom jednorodzinny. Wiem, że w  domu jednorodzinnym jest wiele swobody, ma się własne podwórze, ogród, na które można sobie wyjść, żeby odpocząć w spokoju, mnie jednak brakowałoby sąsiedzkich rozmów po wyjściu na klatkę schodową.

GIG-ant: Czy sprzątanie klatek schodowych jest podzielone między mieszkańcami danej klatki?
Rozmówczyni: U nas w bloku  są dwie klatki  schodowe, każda klatka sprząta swoje wejście.

GIG-ant: .Czy posiadacie w bloku zarządcę, który zajmuję się sprawami związanymi z blokiem (remonty, naprawy itd.)?
Rozmówczyni: W bloku jest wybrana rada mieszkańców, która się tym zajmuje, ale wszelkie decyzje podejmują wszyscy mieszkańcy bloku podczas zebrania.

GIG-ant: Jaka panuje atmosfera pomiędzy sąsiadami?
Rozmówczyni: Powiem tak - atmosfera jest miła.

GIG-ant: Dziękuję bardzo za rozmowę.

 

Magdalena Walczak, 24.04.2016 23:22

0, 411


Komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego wpisu.

Dodaj komentarz