Uwaga! Ta strona używa plików cookies (tzw. ciasteczka), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej

W dniach 0d 4 do 10 sierpnia 2017 roku sportowcy ze szkoły podstawowej i gimnazjum w Golinie uczestniczyli w obozie sportowym w Murzasichle.Oczywiście pierwszy dzień to same przyjemności - jazda, jazda, ale oczywiście wszyscy dzielnie znosiliśmy daleką podroż. W końcu dotarliśmy do Krakowa, gdzie mieliśmy 8-kilometrowy spacer po mieście. Zwiedziliśmy Stary Rynek, Kościół Mariacki, Barbakan, Sukiennice, Wawel i smoka wawelskiego, no i oczywiście stadion Cracovii. W końcu trzeba było się pożegnać z Krakowem i ruszyć w dalszą drogę do Murzasichle. Jednak jeszcze po drodze zaliczyliśmy dłuższy postój, bo akurat trafiliśmy na ostatni etap Tour de Pologne, gdzie "nasi" - Paterski, Majka i inni -rywalizowali o kolarskie laury. Oczywiście kibicowaliśmi im z ...autokaru. W końcu ruszyliśmy dalej i po pewnym czasie dotarliśmy do celu. Widoki z pokoju wspaniałe. Murzasichle przepiękne.
smok
stadion

Dzień drugi 05.08.2017 r.

Jak to sportowcy - dzień rozpoczęliśmy bieganiem. Po śniadaniu trening: chłopcy piłkarski, a dziewczyny lekkoatletyczny. Nie zabrakło też relaksu na basenie w naszym ośrodku. Po obiedzie pojechaliśmy do Zakopanego, zwiedziliśmy Wielką Krokiew - ulubione miejsce Kamila Stocha. Następnie wyruszyliśmy na Krupówki, jednak naszym głównym celem była Gubałówka. Dzięki pięknej pogodzie widoki były wspaniałe, no i oczywiście nikt nie narzekał na chodzenie po górach. O dziwo wszyscy odważnie zjechali wyciągiem i mogli podziwiać Tatry.
my
oni
basen
krokiew
wyciąg

Dzień trzeci 06.08.2017 r.

Od rana trening, jednak dziś pogoda nie dopisała, przywitała nas deszczem. Mimo tego nasi sportowcy nie poddali się, grupa piłkarska doskonaliła swoje umiejętności piłkarskie, a dziewczęta pokonywały kolejne kilometry w bieganiu po okolicznym lesie i okolicy. Po obiedzie udaliśmy się na termy Bania w Bukowinie. Piękny kompleks rekreacyjno-basenowy. Oczywiście ludzi nie brakowało. Po trzech godzinach relaksowania się musieliśmy wracać do Murzasichle. Jak się okazało, to tak szybko nie wróciliśmy do bazy; na granicy Bukowiny i Białki patrol policji zatrzymał autobus do kontroli. Po szczegółowej kontroli autobusu pan policjant zakazał kierowcy dalszej jazdy autobusem. Okazało się, że nie działał klakson i na wyłączonym silniku awaryjnie nie otwierają się jedne z drzwi. Jak pech to pech, ale nam jeszcze zostało 8 km do naszego ośrodka. Jednak nasi opiekunowie poradzili sobie świetnie i już po 20 minutach wynajęli busa, który odwiózł nas do Murzasichle. W tym dniu jak się okazało mieliśmy naprawdę super przygodę, którą długo będziemy wspominać. Za to kolacja smakowała wszystkim jeszcze bardziej.
bieg
mecz
basen

Dzień czwarty 07.08.2017 r.

Pogoda od rana znów barowa; oczywiście zaczęliśmy standardowo od śniadania. Potem trening, grupa piłkarska poznawała kolejne tajniki futbolu, a grupa lekkoatletyczna poznawała nowe tereny. Po obiedzie udaliśmy się na zakupy w Krupówkach, a następnie do Doliny Kościeliskiej, gdzie odbyliśmy kilkukilometrowy spacer podziwiając widoki. Po powrocie do ośrodka czekała na nas smaczna kolacja.
Krupówki
dolina

Dzień piąty 08.08.2017 r.

Przywitał nas piękny i gorący poranek, więc po śniadaniu wyruszyliśmy na Morskie Oko i Czarny Staw. Oczywiście trening siłowy i niezapomniane widoki. Dzień zakończyliśmy obiadokolacją, a następnie aktywny wieczór na sportowo - basen, badminton, koszykówka, piłka nożna.
staw
staw1
oni

Dzień szósty 09.08.2017 r.

To już prawie koniec naszego obozu sportowego. Po śniadaniu ruszyliśmy autobusem 50 km do Sromowców Niżnych, skąd rozpoczęliśmy naszą wodną przygodę. Na kilku łodziach ruszyliśmy we wspaniałą podróż Dunajcem. Piękne widoki, opowieści górali, piękna pogoda i dużo śmiechu. Wspaniale spędziliśmy czas. Po dotarciu do Szczawnicy, w drodze powrotnej, oczywiście trening mięśni nóg. Wspinaliśmy się na zaporę w Niedzicy, skąd obserwowaliśmy między innymi zamek, w którym kręcono film 'Wakacje z duchami". Po powrocie obiad, a później sportowe przygody: basen, koszykówka, piłka nożna; każdy mógł coś dla siebie znaleźć. Sportowa część zakończyła się meczem kadra kontra obozowicze. Po zaciętej rywalizacji mecz zakończył się remisem. Dzień zakończyliśmy ogniskiem i podsumowaniem obozu, gdyż był to nasz przedostatni dzień w Murzasichle.
3
woda
on
my
kadra
mecz

Dzień siódmy 10.08.2017 r.

Wszystko co dobre szybko się kończy... Dziś ostatni dzień w Murzasichle i powrót do domu. Po śniadaniu czas na porządki i spakowanie się do końca. Koło godziny 10.00 po pożegnaniu się z gospodarzami i pamiątkowych zdjęciach wyruszyliśmy w drogę powrotną do Goliny. Lecz po drodze czekała na nas jeszcze jedna atrakcja. Odwiedziliśmy Chorzów, zwiedziliśmy piękny park
śląski, obejrzeliśmy także historyczny dla polskiego piłkarstwa Stadion Śląski. Oczywiście nie mogło zabraknąć "Maka". Czas w autokarze płynął szybko, rozśpiewana młodzież pełna energii umilała czas. Około 22.00 dotarliśmy do Goliny.
koniec
stadion

Uczniowie szkoły podstawowej i gimnazjum dziękują opiekunom za miłą atmosferę i super obóz w Murzasichle. Z niecierpliwością czekamy na następny obóz.

Gigant postanowił zapytać się uczestników obozu sportowego, jak im się podobało w Murzasichle.

GIG-ant: Jak ci się podobało na obozie sportowym w Murzasichle?
Paulina Mania: Po raz pierwszy brałam udział w obozie i jestem bardzo zadowolona z wyjazdu. Murzasichle to piękna miejscowość. Organizacja zajęć na obozie też mi się podobała. Myślę, że z przyjemnością wybrałabym się ponownie na taki obóz.
Przemek Gościniak: Na takim obozie byłem pierwszy raz, lecz byłem parę razy na wycieczce oraz kadrze szkoleniowej, wiec obóz nie stanowił problemu. Nie spodziewałem się,że będzie tyle chodzenia, ale ogólnie jestem zadowolony.
Daria Pluta: Obóz uważam za pozytywnie spędzony, treningi odbywane w świetnej atmosferze. Na pewno udam się na przyszły obóz.
Katarzyna Półrolniczak: Obóz mi się bardzo podobał, panowała przyjazna atmosfera.
Julia Rój: Na obozie w Murzasichle było super, pomimo tego, że trzeba było dużo chodzić; najbardziej podobało mi się, jak biegaliśmy rano. Ponieważ już drugi raz byłam w górach, to już te wszystkie atrakcje widziałam. Obóz bardzo mi się spodobał, wróciłabym tam jeszcze raz.☺.
Zosia Bryll: Na obozie bardzo mi się podobało, była bardzo miła atmosfera. Jako grupa dogadywaliśmy się dobrze, a opiekunowie fachowo wykonywali swoje obowiązki.
Dawid Witwicki: Obóz w Murzasichle był super, ponieważ po raz pierwszy w swoim życiu byłem na Morskim Oku.
Justyna Krawczyk: Na obozie sportowym w Murzasichle było fajnie i cieszę się, że tam pojechałam. Bardzo gorąco polecam jeździć na takie obozy, bo są świetne.
Wiktoria Świątkowska: Obóz sportowy w Murzasichle był wspaniały. Miła atmosfera oraz dobre towarzystwo uczyniły obóz czymś pozytywnym,  można go wspominać z uśmiechem na twarzy. Na obozie był też czas na rozrywkę i wolny czas. Pomimo wielu treningów, obóz przypadł mi do gustu.


Foto: Sebastian Waszkiewicz.

Magdalena Walczak, 23.08.2017 00:03

0, 450


Komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego wpisu.

Dodaj komentarz