Uwaga! Ta strona używa plików cookies (tzw. ciasteczka), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej

 

Ratownicy z różnych zakątków Polski już po raz czwarty spotkali się w Golinie, aby ratować ludzkie życie. W dniu 23 września 2017 roku na terenie Goliny i Siedlemina odbyły się IV Zawody w Ratownictwie w Ramach KPP Golina - Witaszyce.
W tym roku w zawodach brało udział 12 drużyn:
OSP Rybno
OSP Lubawa
ZSP VW Crafter Września
II Drużyna Zakładowa Grupa Ratownicza Reckitt Benckiser Production Poland Sp. z o.o – Nowy Dwór Mazowiecki
OSP Kotlin
OSP Baranów
OSP Grabów Nad Prosną
OSP GRS Starówka
OSR Lublin
I Drużyna Zakładowa Grupa Ratownicza Reckitt Benckiser Production Poland Sp. z o.o – Nowy Dwór Mazowiecki
Ochotnicza Straż Pożarna Mieszków
Ochotnicza Straż Pożarna Doruchów

Jak co roku - nie było łatwo, organizatorzy przygotowali wiele ciekawych scenek, które musiały "zaliczyć" startujące ekipy.

A oto krótkie opisy scenek, z którymi zmagali się strażacy:

Pozoracja nr.1 : LPR ( Golina, boisko przy OSP)
Zabezpieczenie lądowania śmigłowca LPR. Na miejscu zdarzenia okazało się, że kobieta ma silną duszność, blada, spocona, utrudniony kontakt słowny. Po chwili traci przytomność – NZK. Zebranie wywiadu od drugiej osoby nt. chorej (kilka dni temu opuściła szpital, duszność i złe samopoczucie od 2 godzin, choruje na nadciśnienie tętnicze i zatorowość płucną. Świadek zdarzenia bez obrażeń.
1
2

Pozoracja nr.2: Wisielec (Golina, ul. Ogrodowa)
Na strychu mężczyzna próbuje popełnić samobójstwo przez powieszenie. Został po chwili odcięty przez rodzinę, na nadgarstkach silne krwawienie, niewielka kłuta rana brzucha. Nieprzytomny z zachowanym oddechem. Wstrząs hipowolemiczny (blady, spocony, przyspieszony oddech), uraz odcinka szyjnego kręgosłupa(widoczne zasinienie na szyi i pętla). Świadek zdarzenia bez obrażeń.
1
2
3

Pozoracja nr.3: Widlak (Golina, ul. Jarocińska)
Szef zakładu znajduje pracownika, który jeździł niesprawnym wózkiem widłowym. Wózek zahaczając o palety przewraca się – pierwszy pracownik leży przytomny, bez obrażeń na podłodze obok widlaka, a drugi schowany za paletami z obrażeniami klatki piersiowej i złamaniem kończyny dolnej na wysokości uda.
1
2
3
4
5

Pozoracja nr.4: Poparzenie (Siedlemin, ul. Pinki)
Mężczyzna próbował rozpalić grilla za pomocą palnika z butlą gazową. Butla się przewróciła i doszło do niekontrolowanego odpalenia palnika. Mężczyzna doznał poparzeń II stopnia obu rąk i twarzy. Brak problemów z oddychaniem . Świadek zdarzenia widział całe zajście - bez obrażeń.
1
2

Pozoracja nr.5: Skoczek (Zalew Roszków)
Podczas pływania łódką po zalewie mężczyzna postanowił skoczyć na tzw. główkę na mieliźnie. Mężczyzna na łódce twierdzi, że widział całe zdarzenie oraz że mężczyzna krzyczał, że nie może samemu utrzymać się na powierzchni wody. Kolega wskoczył do wody ratować mężczyznę. Zadanie ratowników polegało na wejściu do wody i wyciągnięciu mężczyzny na brzeg z urazem kręgosłupa w odcinku szyjnym oraz głowy. Drugi mężczyzna- kolega skoczka jest bez obrażeń.
1
2
3
4
5

Pozoracja nr.6: Wypadek komunikacyjny (Siedlemin, ul. Bielawy)
Kierowca auta podczas jazdy traci przytomność i uderza pojazdem w bramę. Podróżowały z nim dzieci na siedziskach na tylnym siedzeniu. Pierwsze dziecko-ogólne potłuczenia, przestraszone, płaczliwe. Drugie ma natomiast złamanie podudzia.
1
2
3
4
5
6

Pozoracja nr.7: Podkowa na szczęście (Golina, ul. Wolności)
Podczas pracy przy koniu, mężczyzna zostaje kopnięty przez konia w brzuch. Jest przytomny, ma uraz brzucha oraz miednicy. Świadek zdarzenia prowadzi ratowników na miejsca zdarzenia, po czym udziela im wywiadu o poszkodowanym.
1
2
3
4

Pozoracja nr.8: Kościelne porządki (Kościół w Golinie)
Podczas przygotowań do pogrzebu kościelny nadział się na lichtarz w klatkę piersiową. Poszkodowany sam wyciągnął sobie ciało obce z klatki piersiowej i zadzwonił po pomoc. Ma on uraz klatki piersiowej i podejrzenie odmy. W tej scence jak w jedynej udział brały 3- osobowe zespoły. Dowódca drużyny mógł jedynie przyglądać się działaniom swoich ratowników.
1
2
3
4
5

W tym roku pogoda naprawdę dała się we znaki  przybyłym na zawody strażakom, gdyż cały dzień padał deszcz, ale wiadomo, że strażacy muszą pokonywać tor przeszkód, aby uratować czyjeś życie.
Po zakończonych akcjach drużyny ratownicze spotkały się w sali OSP Golina, gdzie odbyło się rozdanie nagród i poczęstunek. Każda drużyna otrzymała drobne upominki i dyplomy.

Jeśli chodzi o podium, to przedstawia się ono następująco:
I miejsce: I Drużyna Zakładowa Grupa Ratownicza Reckitt Benckiser Production Poland Sp. z o.o – Nowy Dwór Mazowiecki
II miejsce: Ochotnicza Straż Pożarna Mieszków
III miejsce: Ochotnicza Straż Pożarna Doruchów
dsc_0004
dsc_0005
dsc_0728
dsc_0734
dsc_0908

GIG-ant postanowił przeprowadzić rozmowę z kilkoma uczestnikami tegorocznych zawodów.

GIG-ant: A co nasi organizatorzy OSP Golina i OSP Witaszyce mogą powiedzieć o tegorocznych zawodach?
Jako strażacy z OSP Golina i OSP Witaszyce dziękujemy bardzo za pomoc w organizowaniu tegorocznych zawodów strażakom z OSP Żerniki, OSP Jarocin, młodszej grupie DDP - z której czworo dzieci brało udział w scence, pozorantom z MDP Jołkipołki. Duże podziękowania należą się ratownikom medycznym, którzy oceniali wymyślone przez nas zadania, przybyłym ekipom, bo bez nich nie byłoby tych zawodów. Dziękujemy także wszystkim sponsorom za wsparcie. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku również będziecie chcieli do nas przyjechać i wspólnie spędzić ten dzień z nami.

GIG-ant: Jak ocenia pan przygotowania tegorocznych zawodów?

Adrian Antkowiak (ratownik medyczny): W tym roku większość drużyn była bardzo dobrze przygotowana. Aczkolwiek mimo dużej wiedzy i doświadczenia nie wszyscy poradzili sobie z trudnościami spowodowanymi złymi warunkami pogodowymi. Jednak nie zważając na to, z roku na rok, symulacje są coraz precyzyjniej doszlifowane, a uczestnicy wyszkoleni. Podsumowując, zawody w Golinie od zawsze zapewniały wspaniałą atmosferę oraz mnóstwo wrażeń.

GIG-ant: Czy organizowane zawody w ratownictwie w ramach KPP są potrzebne strażakom?
Kacper Żórawski (OSP Golina): Moim zdaniem zawody są bardzo potrzebne, ponieważ potrafią wiele nauczyć; strażacy biorący w nich udział pogłębiają swoją wiedzę na temat ratownictwa medycznego. A im więcej wiemy, tym lepiej i sprawniej możemy pomóc poszkodowanym. Strażacy są zawsze pierwsi na miejscu zdarzenia, więc ich pomoc musi być niesiona szybko i profesjonalnie. Zawody umożliwiają przećwiczenie swoich umiejętności i sprawdzenie samego siebie.
Dawid Łukasiewicz (OSP Żerniki): Muszę stwierdzić, że są bardzo potrzebne, ponieważ strażacy mogą doskonalić swoje umiejętności i zdobywać nowe doświadczenia na temat różnych wypadków.

GIG-ant: Podobały ci się tegoroczne zawody?
Daria Rychlik (MDP Jołkipołki Golina): Tegoroczne zawody kwalifikowanej pierwszej pomocy bardzo mi się podobały, ponieważ scenki były tak zrobione, że szok; najbardziej podobała mi się scenka z wisielcem - to była próba samobójcza - miał podcięte żyły na nadgarstkach, ranę kłutą brzucha i chciał się powiesić, ale jego brat go odciął i zadzwonił po pomoc. Jak przyjechała pomoc, to brat poszkodowanego wybiegł po nich na ulicę i pokazał im gdzie on był - leżał  na strychu. Jak brałam udział w niedzielę w manewrach to były jednostki z powiatu jarocińskiego; moim zdaniem bardzo dobrze im poszło. To, jak się dogadywali z poszkodowanymi, ze świadkami zdarzenia yło niezwykłe, po prostu takiego czegoś nigdy nie widziałam. Wiele rzeczy się nauczyłam obserwując pracę medyków. Scenki były rewelacyjne; był topielec, musieli wyciągnąć go z wody, udzielili pierwszej pomocy. Nawet była scenka w stadninie koni. Koń kopnął człowieka w brzuch, był przytomny i zwijał się z bólu. Nasza charakteryzatorka, która robiła te wszystkie rany, musiała się wiele nauczyć, aby wyglądały jak prawdziwe. Poparzenia, otarcia, siniaki, rozcięcia, sztuczna krew - po prostu rewelacja. Co roku mamy te zawody i zawsze są inne scenki, nasi pozoranci, my z MDP i DDP braliśmy, bierzemy i będziemy zawsze brali udział w tych zawodach. Bardzo dużo można się z tego nauczyć, przede wszystkim jak pomagać ludziom w różnych sytuacjach, które w życiu realnym mogą nas spotkać. Nasz sędzia pan Marcin był ratownikiem medycznym z Państwowej Straży Pożarnej z Jarocina - jego zawodowa wiedza była rewelacyjna. Bardzo podziwiam pracę i zaangażowanie organizatorów OSP Golina i OSP Witaszyce. Wszystkich pozorantów, sędziów i drużyn startujących - wielki szacunek dla nich.

Jednak zawody nie wyglądałyby jak prawdziwe, gdyby nie charakteryzacja naszych pozorantów.

GIG-ant: Czy trudno wykonać charakteryzacje pozorantom?
Jolanta Grygiel: Powiem tak – nie ma rzeczy niemożliwych. Charakteryzacja pozorantów nie jest wbrew pozorom trudna, raczej pracochłonna. Trzeba to lubić. Najważniejsza jest wyobraźnia i pomysł, by zrobić coś tak, aby wyglądało realnie. W dniu zawodów musi być wszystko gotowe na czas, żeby temu sprostać na kilka dni przed zawodami w moim domu powstaje mały warsztat, gdzie "robię" brakujące rany, potrzebne rekwizyty i krew. Oczywiście są też próby charakteryzacji poparzeń, siniaków i otarć. Mam też do dyspozycji gotowe rany, np. złamania, poparzenia, amputację kończyn, ale trzeba dodać im odpowiednia oprawę, co też staram się robić.
Na szczęście to tylko pozoracja ;)

Sponsorzy:
Bank Spoldzielczy w Jarocinie
Aurelia Chylinska
Blasnet
Andrzej Jaśniak
Tomasz Raźniak
P.P.H.U. DORJA Przemyslaw Andrzejewski
Marcin Reszelski
Adam Ratajczak
Marcin Polrolniczak
Halina Frąckowiak
Danuta i Andrzej Reszelscy
Rafal Grzybowski
Krzysztof Gościniak
Blastrac Poland sp. z o.o. Golina
Skup Złomu - Kasacja Pojazdów Jarocin ul. Ceglana.
Niebawem pojawi się też wideo relacja z zawodów medycznych.

FOTO: Adam Majewski

Autorki: Magdalena Walczak, Klaudia Wojtczak

Magdalena Walczak, 02.10.2017 23:48

0, 446


Komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego wpisu.

Dodaj komentarz