Uwaga! Ta strona używa plików cookies (tzw. ciasteczka), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej

Piłka nożna jest najpopularniejszym sportem w Polsce. Marzeniem wielu chłopców na całym świecie jest zagranie na stadionach najlepszych klubów piłkarskich. Tak naprawdę liczy się jednak każdy rodzaj kariery, bo przecież każdy "przeskok" do wyższej klasy rozgrywkowej to sukces piłkarza.  Marzenia stają się czasami rzeczywistością - tak właśnie o swojej karierze piłkarskiej ma prawo powiedzieć 19-letni Marcin Szymkowiak z Goliny.

Swoją karierę piłkarską rozpoczął w młodzieżowym klubie Grom Golina. Ostatnie pół roku swojej kariery spędził na wypożyczeniu w Białym Orle Koźmin Wlkp. W grudniu ubiegłego roku Marcin został wypożyczony z Grom Golina do JKS Jarota Jarocin - do końca sezonu 2017/2018.

GIG-ant postanowił przeprowadzić wywiad z Marcinem Szymkowiakiem.

GIG-ant: Jak rozpoczęła się twoja kariera z piłką nożną?
M.Sz.: Swoją piłkarską przygodę rozpocząłem w klubie, w którym się wychowałem - czyli w Golinie. Będąc małym chłopcem zawsze lubiłem chodzić i przyglądać się drużynie seniorów z Goliny i to właśnie skłoniło mnie, żeby rozpocząć swoją piłkarską przygodę w Gromie.

GIG-ant: Czy będąc młodym chłopcem myślałeś, żeby zostać piłkarzem czy może kimś innym?
M.Sz.: Odkąd pamiętam zawsze kochałem sport , od małego razem z moim tatą i bratem Jakubem chodziliśmy na boisko Gromu i spędzaliśmy tam bardzo dużo czasu. Nie miałem jako młody chłopak innych zainteresowań, piłka nożna od małego to było moje najlepsze lekarstwo na nudę.

GIG-ant: Jaki jest twój idol sportowy?
M.Sz.: Zdecydowanie Thierry Henry; był to zawodnik,którego z przyjemnością mi się oglądało, zawsze chciałem być taki jak on.

GIG-ant: Czy masz może jakieś marzenia związane z piłką nożną?
M.Sz.: Pewnie, jak każdy młody piłkarz posiadam takie marzenie. Od zawsze marzę o tym,żeby kiedyś zagrać w barwach Arsenalu, ale oczywiście jeśli się nie uda, to chciałbym chociaż udać się na ich mecz .

GIG-ant: W ilu klubach już grałeś?
M.Sz.: Moja piłkarska kariera dopiero się zaczyna. Dotychczas były to trzy drużyny.

1

GIG-ant: Co sprawiło, że grasz w Jarocie?
M.Sz.: Uważam, że chcąc osiągnąć w życiu coś więcej niż gra w lokalnych klubach, muszę wspinać się coraz wyżej. Jarota to jest taki kolejny szczebelek w mojej drabince, żeby osiągnąć to, do czego zawsze dążyłem.

GIG-ant: Jak wspominasz dawny klub Grom Golina?
M.Sz.: Dawny klub? Zawsze będę częścią tej drużyny, to dzięki tej drużynie i ciężkiej pracy trenerów jestem właśnie tam, gdzie jestem. Atmosfera w szatni i poza nią zawsze była na najwyższym poziomie, z przyjemnością uczęszczało się na treningi i mecze, mimo tego, że nie zawsze było kolorowo. Zawsze mogłem na każdego liczyć.

GIG-ant: Jak często uczęszczasz na treningi?
M.Sz.: Obecnie w Jarocie mamy 4 jednostki treningowe zakończone meczem sparingowym w tygodniu.

GIG-ant: Jak zachęciłbyś młodych chłopców, aby poszli w twoje ślady?
M.Sz.:  Po prostu trzeba być wytrwałym i ciężko pracować,bo tylko ciężka praca, sumienność przynoszą efekty. Ale przede wszystkim nigdy w siebie nie zwątpić. Jeśli zaczęło się jakiś rozdział w życiu, to trzeba dążyć do tego, żeby jak najlepiej to zakończyć.

Zdjęcie użytkownika Marcin Szymkowiak.

GIG-ant postanowił również zapytać się byłego trenera Grom Golina pana Sebastiana Waszkiewicza, jak wspomina pracę z Marcinem.
S.W.: Marcin to bardzo utalentowany zawodnik, rzadko się zdarza tak wielki talent. W Gromie przeszedł wszystkie szczeble młodzieżowe - od orlika do juniora. Grając ze starszymi rocznikami, zawsze był wyróżniającą postacią mającą wielki wpływ na grę zespołu. Podczas treningów miał lepsze i gorsze chwile, nie zawsze w pełni wykorzystywał swój potencjał. Z Marcinem mam wiele bardzo miłych wspomnień. Razem byliśmy między innymi na konsultacji Lecha Poznań, gdzie wypadł bardzo dobrze i Lech wyraził nim zainteresowanie. Marcin też osiągnął świetne wyniki w szkole, zdobywając między innymi mistrza województwa wielkopolskiego w biegu na 300 m w gimnazjach. Z Marcinem mam stały kontakt, obserwuję jego sportowy rozwój. Trzymam kciuki za niego. Jeżeli będzie mocno pracował nad swoim rozwojem i postawi sportowy rozwój jako swój życiowy priorytet, będziemy wszyscy dumni z jego kariery. Wierzę, że Golina będzie miała w przyszłości piłkarza na wysokim ligowym poziomie.

GIG-ant chciałby życzyć Marcinowi dobrej gry, wytrwałości, szczęścia, wielu strzelonych bramek oraz spełnienia dalszych piłkarskich marzeń.

Magdalena Walczak, 21.02.2018 20:13

1, 932


Komentarze:

#1. SW: 21.02.2018 20:57

Marcin powodzenia a za Arsenal dodatkowy plusik

Dodaj komentarz